Urodzinowa wishlista!
Hej!
Urodziny to dla mnie zawsze wyjątkowy czas. Staram się nigdy nie myśleć wtedy ile za mną, przede mną, a cieszyć się chwilą i tym co mam. Dążę do tego by co roku mieć pewność, że jestem o krok dalej! W kolejny osiemnasty rok życia wchodzę naprawdę z siebie zadowolona i dumna. Tak jak w zeszłym roku przygotowałam małą wishlistę i liczę, że uda mi się ją w rok spełnić!
Ten podkład teoretycznie mogłabym sobie kupić od ręki, bo przecież jest dostępny. Wyprzedane są raptem dwa kolory i.. oczywiście jednym z nich jest kolor najjaśniejszy, snow. Czekam na jego dostawę od dobrych kilku miesięcy. Wzdycham do tego podkładu odkąd się pojawił - zapewnie głównie przez jego wygląd i moje zamiłowanie do brzoskwiniowej kolekcji Sweet Peach. Ważne jest jednak dla mnie to, że jest on beztłuszczowy, matowy i ma się długo utrzymywać.
2. Annabelle minerals, podkład matujący (klik)
Z kosmetykami tej marki zapoznałam się na Meet Beauty (klik do relacji :D), ale wciąż to podkład kusi mnie najbardziej. Chcę chociaż spróbować przerzucić się na coś lepszego składowo w codziennym, niewymagającym makijażu. Wybrałam sobie wersję matującą, bo podobno ma lepsze krycie niż kryjąca plus trzyma mat. Nie wiem jednak jaki wybrać kolor i.. sypkie podkłady to dla mnie totalna nowość, więc wciąż odkładam ten zakup.
3.Laura Mercier zestaw do makijażu (klik)
W poprzedniej wishliście był sławny puder z Laury, który pokochałam i który aktualnie denkuję. Mam kilka pudrów, które chcę sprawdzić, ale to po ten sięgam, gdy muszę wyglądać dobrze przez wiele godzin. Ten zestaw spodobał mi się od razu - mamy tu kultowy puder, drugi puder pod oczy i bazę. Wszystko w wersji mini, chociaż te pojemności naprawdę nie są takie malutkie (kultowy puder 9.3g, puder rozswietlajacy 5,5g, baza 15ml)
4. Anastasia Beverlyhills, soft glam (klik)
Gdy ją zobaczyłam serce zabiło mi mocniej. Piękna, idealnie skomponowana, można nią wyczarować wiele makijaży - od tych dzienniaków po wieczorowe smoky. Uwielbiam takie uniwersalne palety i często po nie sięgam. Aktualnie czekam aż Abh wejdzie do polskiej Sephory, ale jeśli cena będzie wygórowana to zamówię ją z cult beauty czy beautybay.
5. Huda Beauty easy bake loose powder w odcieniu sugar cookie (klik )
Śledzę kilka dziewczyn, które dostały te pudry w paczce PR, a gdy weszły do sprzedaży wiele dziewczyn zdecydowało się je również kupić, bo.. podobno są genialne i przebijają wszystkie te znane i lubiane. Ja myślę o odcieniu sugar cookie, bo nie przepadam za pudrami z kolorem.
6. Anwen maska do włosów wysokoporowatych lub średnioporowatych (klik)
Używałam próbki maski do włosów średnioporowatych i .. efekt był wow. Mam zamiar niedługo spróbować również tej do wysokoporowatych i ocenię którą chcę bardziej. Przede wszystkich zachwycił mnie efekt i byłam w szoku, ale również wydajność była niesamowita. Taka sama próbka innej maski nie wystarczyłaby mi na połowę włosów.. :D
7. Skinfood, black sugar perfect essential scrub (klik)
Uwielbiam peelingi z drobinkami, ale unikam tych plastikowych. W tym zdzieraczem jest cukier! Poza tym jest to nie tylko peeling, ale również maseczka, a oprócz złuszczenia nawilża! Na początek na pewno zdecyduję się na wersję podróżną.
8. Benton, esencja do twarzy (klik)
Szczerze pokochałam esencje z Miya, ale teraz chcę spróbować czegoś innego. Do marki Benton przymierzam się od dawna, jednak ceny nie są niskie i zawsze jakoś ten zakup odkładam. Niedawno jednak na instagramie polecałyście mi właśnie tę, konkretną esencję i wiem, że musi być moja!
9. Mbrush by Maxineczka Burgundy collection 24 (klik)
Nie uwierzycie, ale.. nie mam pędzla do rozświetlacza. Używam takiego zwykłego, bez nazwy, o lekko spłaszczonym kształcie. Jednak gdy zobaczyłam ten pędzel - zakochałam się! Choć nigdy nie wzdychałam do wachlarzy, to ten wydaje mi się ciut inny. Mam już trzy absolutnie genialne Mbrushe z klasycznej kolekcji i jestem pewna, że ten również bym pokochała od razu :)
10. Czarszka, regulujący balsam do mycia twarzy (klik)
Przymierzam się do balsamów od dawna i nie mogłam się zdecydować, ale teraz wiem, że to wersja regulujaca trafi do mnie jako pierwsza. Balsamy kręci na świeżo sama Czarszka, a skład jest wzorowy.
Mam nadzieję, że uda mi się tę listę zrealizować w przeciągu tego roku, bo z poprzedniej (klik) nie mam tylko.. jednego produktu, podkładu z EL. Ostatecznie z niego po prostu zrezygnowałam ze względu na kolorystykę. :)
Co z mojej listy znasz? A może coś z tego też się kusi? :D
Buziaki
Oktawia

