Pędzle Zoeva - czy warto? Moja opinia o zestawie Pink Elements Complete eye set po roku używania

Hej!

Pędzle Zoeva to mój pierwszy, poważniejszy set. Wcześniej miałam zestaw z Aliexpress ( wciąż z niektórych pędzli korzystam) i posiadam dwa pędzle Hakuro. To jedyne do czego mogę się odnieść i szczerze mówiąc nie planuję powiększać kolekcji. Zdecydowałam się od razu na największy dostępny set do oczu i wciąż uważam, że była to najlepsza opcja - w moich zbiorach naprawdę nie było w czym przebierać :P Mam wersję pink  elements, chciałam tę rose golden ale była niedostępna.


Cały zestaw to dwanaście różnych pędzli do oczu, które przychodzą w porządnie wykonanej kosmetyczce. Używam jej na wyjazdach, ale i w domu jako pokrowca na pędzle - zawsze mam je w jednym miejscu. Kosmetyczka jest miękka, przyjemna w dotyku, nie popękała i nie pozdzierała się. Uważam ją za dodatkowy atut zestawy :)



Dlaczego akurat Zoeva i ten zestaw? Wiele makijażystów pracuje na pędzlach tej marki, więc spodziewałam się wysokiej jakości włosia i przemyślanych kształtów. Nie miałam okazji wcześniej dotykać tych pędzli na żywo i sugerowałam się tylko i wyłącznie opiniami z internetu. Wybrałam zestaw różowy, bo po prostu lubię ten kolor ;P Ta kolekcja mi się podoba, ale tak naprawdę nie zrobiłoby mi różnicy gdyby trzonki były czarne czy brązowe.
Tak jak wspomniałam zestaw który ja mam - Pink Elements Complete Eye Set- ma dwanaście różnych pędzli. Aktualnie używam ich od ponad roku i o każdym pokrótce napiszę.

237 & 227

237 detail shader wykonany jest z mieszanki naturalnego koziego włosia i syntetycznego. Mały i dość sztywny, bardzo precyzyjny. Używam go do pigmentów i błyszczących cieni, bo pięknie je łapie, a dzięki temu że jest mały nakładam cień dokładnie tam, gdzie chcę. Nada się do wszelkich małych robótek - nakładanie cienia w wewnętrzny kącik czy precyzyjne dokładanie czerni. Moim zdaniem pędzle jest w idealnym stanie, absolutnie nic się z nim nie stało.

227 soft definer ma dość długie, giętknie włosie - to mieszanka naturalnego i syntetycznego. Jest miękki, lekko spłaszczony i zaokrąglony na górze. Najczęściej rozcieram nim załamanie lub blenduje ponad - można zrobić ładną chmurkę. Według mnie to jeden z tych pędzli, który 'robi robotę' plus tak naprawdę można nim wykonać cały, prosty makijaż oka!


230 & 231


230 pencil jest mały, zwężony ku górze. Miękki, wykonany z mieszanki włosia syntetycznego i naturalnego. Lubię nim przyciemniać zewnętrzny kącik, łączyć kolory i malować dolną powiekę. Niestety nie da się nim za bardzo rozcierać, bo ta końcówka jest dość kłująca. Bardzo go lubię za precyzję i zazwyczaj aplikuję nim cienie kładąc go (nie używam tylko końcówki) i wtedy nie czuję żadnego dyskomfortu.

231petit crease to dość puchaty pędzel, okrągły z dość spiczastym końcem. Ma kształt idealny do precyzyjnego blendowania lub dokładania cieni. Niestety jego końcówka okrutnie drapie, więc nic nim nie rozcieram.. Najczęściej dokładam przy jego pomocy ciemniejsze cienie.

234 & 226

234 smoky shader ma dość długie, zaokrąglone włosie. Jest to pędzel plaski i najczęściej używam go do dolnej powieki lub dokładania koloru. Jest on dość sztywny, ale nie drapie ani odrobinę!
226 smudger ma zaskakująco krótkie włosie i jest go dużo. To sprawia, że jest on mało elastyczny, jednak mięciutki i przyjemny w użyciu. Bardzo lubię ''robić'' nim całą dolną powiekę, rozcierać kreskę.. :)


228&224


228 luxe crease ma długie, elastyczne i bardzo miękkie włosie, które jest lekko zaokrąglone na górze. Jest to chyba największy pędzel z zestawu (poza pędzlem do korektora) i jest świetny do blendowania. Cienie przy jego pomocy rozcierają się jak marzenie :D
224 luxe soft crease jest puchaty, rozczapierzony na górze, a jego włosie jest delikatne i miękkie. Służy mi raczej do czyszczenia blendowania lub dołożenia koloru lekką chmurką, niż typowo do rozcierania.


322&317
 322 brow line to ścięty pędzel z krótkim, sztywnym włosiem. Jest miękki, ale raczej mało elastyczny i mi ciężko się przez to nim pracuje. Używam go do czyszczenia brwi, czasami do odcinania cut crease.
317 wing liner  to chyba najbardziej znany pędzle do brwi. Według producenta jest on przeznaczony do rysowania kreski, ja jednak znacznie częściej używam go do pomady. Dość długie, cieniutkie, elastyczne i ścięte włosie sprawia, że pędzlem można malować niezwykle precyzyjnie, a kreski są cienkie.

315&142
315 fine liner  ma mało włosia, które jest plastyczne. Przeznaczony jest do malowania kresek jednak mi się ciężko min pracuje.. Nie chodzi jednak o samo włosie, a o to nachylenie pędzla. Używam go czasami do przyciemnienia linii rzęs czarnym lub brązowym cieniem.
142 concealer buffer to duży pędzel, z dużą ilościa zbitego włosia, które jest zaokrąglone na górze. Nie jestem fanką nakładania korektora czy podkładu pędzlem, więc raczej rzadko po niego sięgam. Zapewne gdybym używała korektorów w słoiczku gościłby on u mnie częściej.



Czy wszystkie pędzle z tego zestawu to dla mnie must have? Nie do końca.. Mam kilka swoich ulubionych, które przydają mi się na co dzień np 317, 228 czy 227. Nie rozpaczałabym gdyby w zestawie nie było 142,322 czy 231 jednak po każdy z tych dwunastu pędzli sięgam. Częściej lub rzadziej, ale każdy jest w użytku! Dlatego ja nie żałuję zakupu i gdybym była bez pędzli skusiłabym się na ten zestaw ponownie.

Po roku użytkowania włosie w każdym pędzlu jest w świetnym, jak nie idealnym stanie,nic nie wypada i się nie rozkleja, choć warto mieć na uwadze to, że ja ich używam tylko i wyłącznie na użytek własny. Nie myję ich więc codziennie (poza pędzlem do brwi) i nawet większości nie używam codziennie. Jest tylko jedna wada, która tak naprawdę zupełnie nie ma wpływu na użytkowanie :


Na jednym z pędzli jest takie oto pęknięcie - nie zaczepiam o nie palcami, nie rozchodzi się, nie ma ostrych krawędzi. Właściwie odkryłam je dopiero podczas robienia tych zdjęć, bo oglądałam każdą sztukę uważnie.. :D

Ja swój zestaw kupiłam na stronie Sephory - poczekałam na -20%, na które marka się łapie. Przy cenie zestawu te 20% naprawdę robi różnicę :) (klik)

Jestem ciekawa czy znasz te pędzle i jeśli tak, to czy jesteś z nich zadowolona! 

Buziaki
Oktawia

6 komentarzy:

  1. Mam zestaw Rose Golden i jestem z niego baaardzo zadowolona. Kupiłam go ponad 3 lata, a pędzle nadal są w świetnym stanie. Był dla mnie wart każdej złotówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety go nie bylo jak kupowalam ten :( pierwotnie tez mialam zamiar kupic rose golden

      Usuń
  2. Śliczny zestaw, ale zawsze mam wrażenie, że jakiś pędzel jest mi niepotrzebny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak jest, choc ja o dziwo siegam po kazdy z tych pedzli :)

      Usuń
  3. Nie wyglądają na rok użytkowania choć ja bym może z tego zestawu 4/ 5 pędzli używała ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwa z tych pędzli. 237 uwielbiam. Choć nie jest syntetyczny to czasem nawet używam go do precyzyjnego odcinania powieki ;D
    Za to 315 faktycznie to niewypał. Mi nawet nachylenie nie przeszkadza, tylko wg mnie jak na pędzelek do reski powinien mieć bardziej ostrą "końcówkę".
    Kusi mnie żeby kupić jeszcze kilka sztuk ;p

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger