Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Projekt denko : maj 2017

Projekt denko : maj 2017

Hej! 

Maj dosłownie przeleciał mi przez palce i nawet nie wiem kiedy.. a to jeden z moich ulubionych miesięcy! Mam nadzieję, że czerwiec mnie zachwyci i nie minie mi tak szybko :) W dzień dziecka zapraszam was na niewielkie denko!


1.  Fibreplex No.3 Bonnd Maintainer Schwarzkopf



To naprawdę mocna odżywka! Jeśli dosłownie nic nie działa na wasze farbowane, zniszczone włosy to sięgnijcie po nią.Przeznaczona jest do włosów rozjaśnianych. Trzeba jednak z nią uważać, bo to pierwszy produkt, który przeproteinował mi włosy, a ciężko to zrobić :) Moje włosy są już w miarę odżywione i tak naprawdę była już dla mnie trochę za ciężka. Pamiętajcie przy niej o równowadze PEH (proteiny, emolienty, humektanty).
Pisałam też o szamponie z tej serii -> klik

2. Suchy szampon tropical (coconut&exotic) Batiste



To moje ulubione suche szampony, przetestowałam już wiele opcji zapachowych. Ta jest trochę mdląca i długo czuję ten zapach. Poczytacie o nim tutaj ->klik

3.Antyperspirant invisible for black&white Nivea



Ma całkiem przyjemny zapach i nieźle chroni, a co najważniejsze nie zostawia śladów. Co jakiś czas dokupuję następne opakowania, chociaż ostatnio przerzuciłam się na Rexone :)

4. Effaclar Duo(+) La Roche-Posay i Sensitive Vegetal Yves Rocher


Oba kremy przyjemnie mnie zaskoczyły. Nie mam jednak jakiegoś szczególnego zdania co do Effaclar, bo nie zauważyłam żadnej różnicy - ani poprawy, ani pogorszenia.Spodobała mi się jednak jego konsystencja, przyjemnie się rozprowadzał i szybko wchłaniał. To próbka, którą mogłyście zobaczyć w nowościach(klik) i jeśli go używałyście chętnie poznam wasze zdanie, bo zastanawiam się nad czymś do cery tłustej ze względu na zalecenia lekarza. :)
Sensitive Vegetal miałam już kilkukrotnie w formie próbek. To nie jest to czego ja teraz potrzebuję, ale gdybym miała problem z suchą skórą na pewno bym się nawet nie zastanawiała! Dawał mi uczucie ukojenia po peelingu kwasowym u dermatologa.

5.Krem pod oczy pep-start Clinique


CUDOWNY! Fajnie nawilżał, a był leciutki i nadawał się pod makijaż. Gdyby nie moja chęć testowania ciągle czegoś nowego kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie, ta miniaturka wystarczyła mi na bardzo długo. Na pewno do niego wrócę, a pisałam o nim tu -> klik

6. Maska oczyszczająca owocowa typu peel off 7th Heaven i próbka balsamu do ciała max repair Evree


Mój ulubiony typ masek to te peel off, a ta była przyjemna. Nie ma tu anielskich chórów, ale myślę, że przy okazji jakiejś promocji po nią sięgnę ;) więcej o niej tu ->klik
Próbka balsamu nie zachwyciła mnie na tyle, żeby lecieć po pełnowymiarowy produkt. Fajne nawilżenie, może gdybym aktualnie szukała takiego produktu to bym się skusiła.

7. 40 płatków kosmetycznych maxi Isana



Zazwyczaj nie wstawiam wam tutaj płatków kosmetycznych, bo to nic specjalnego, ale.. Po użyciu tych jestem pewna, że nie wrócę już do tych małych! Dużo większy komfort, czy to przy demakijażu, czy nawet ściąganiu maseczek! Aktualnie kupiłam te z Tami,które pojawiły się w nowościach, bo jest ich więcej ;)


Mówiłam, że nie jest tego dużo? :) Co znałaś, a może nawet też zdenkowałaś w tym miesiącu?


Buziaki,
Oktawia
Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger