Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty
Nowości kwietnia! Lovely, Dermedic, Vianek..

Nowości kwietnia! Lovely, Dermedic, Vianek..

Hej!

W tym miesiącu ograniczyłam się do rzeczy których potrzebuję i które od razu pójdą w ruch. Tak przynajmniej sobie wmawiam.. Nowości nie ma dużo, ale to dlatego, że nie uwzględniłam tutaj paczki z Meet Beauty, o którym będzie osobny wpis! 

 


 Dermedic hydrain3 - płyn micelarny i krem-żel ultranawilżający


Już testuję ten duet. Płyn mam w małej pojemności, więc zabrałam go sobie na wyjazd :) Za to żel jest leciutki i będzie idealny na lato!

Lakiery hybrydowe PALU Cosmetics


Ta marka to dla mnie nowość - wybrałam trzy bardzo użytkowe kolory, których jeszcze nie mam. Szczególnie podoba mi się czerwień i niedługo wyląduje na moich pazurkach :D

Lovely, liquid camouflage 


Udało mi się go kupić na promocji! Złapałam najjaśniejszy kolor z gamy, czyli jedynkę. Ten aplikator jest naprawdę ogromny, a sam produkt.. to będzie hit ;)

Equilibra, maska do włosów


Od dawna chciałam ją kupić. Choć moje włosowe zapasy jeśli chodzi o maski są.. wciąż spore, to wzięłam ją bez zastanowienia. W Hebe kosztowała nieco ponad 20zł i niższej ceny nie było nawet w sklepach internetowych.

 Vianek, krem do rąk i płyn micelarny z serii odżywczej


 Miałam z tej serii krem pod oczy, który bardzo lubiłam. Te dwa produkty były z gazetą i całość kosztowała.. 10 zł. Żal było nie brać! ;) choć krem do rąk poleciał już do mojej przyjaciółki.

Schwarzkopf, beautifyin shampoo for silver and white hair


To maluszek, idealny na spróbowanie. Liczę na efekt wow, bo ostatnio bardzo rzadko korzystam z ochładzających kolor szamponów.

Wibo, pomada do brwi w odcieniu blonde


Ten kolor jest świetny! Ciut jaśniejszy od soft brown, wygląda na moich brwiach znacznie lepiej.

Alterra, pomadka ochronna z rumiankiem


Dużo dobrego o niej słyszałam, a akurat nie miałam nic bez koloru, co mogłabym wrzucić do torebki. Kupiłam ją też z myślą, ze używał jej będzie mój facet - jest neutralna i bez dziwnych wzorków na opakowaniu.


Lovely, golden glow 


Nie mam akurat żadnego chłodnego bronzera, a przy mocniejszym makijażu lubię mocniej podkreślić policzki. Bardzo podoba mi się ten kolor, choć dla wielu dziewczyn może być za chłodny - ja nie jestem typowo ciepła. :) ps ukruszył mi się, gdy sięgałam po niego z szafki. Na szczęście tylko w jednym miejscu i to nie poszło dalej!

Loreal,tusz do rzęs Paradise extatic


Ten tusz jest bardzo zachwalany, a ja już nie mam nic w zapasach. Co prawda maskara, której aktualnie używam jeszcze się nie kończy, ale dla mnie tusz to kosmetyk, który muszę mieć! Więc czemu nie kupić go taniej ;)

Eos, balsam do ust w sztyfcie


Kultowe jajeczko doczekało się tradycyjnej wersji w sztyfcie! Super, że ten produkt też wliczał się w promocje :) Mam ją w użyciu od niedawna i niestety już zepsuł mi się mechanizm wysuwający pomadkę.. Niefajny początek, ale może się jeszcze polubimy.


Pause box kwiecień 2018


Pudełko pokazałam już na blogu (klik) i uważam, że zawartość jest super! Niektóre z kosmetyków już są w użyciu w łazience :)


Choć tylko przy niektórych produktach napisałam, że ich używam, to tak naprawdę większość już wskoczyło na miejsce zużytych kosmetyków! Recenzje będą się pojawiały na instagramie, więc zachęcam do śledzenia mnie tam - > klik

Daj znać co udało Ci się kupić w Rossmannie - może część z twoich zakupów pokrywa się z moimi?

Buziaki
Oktawia
-49% w Rossmannie - usta i paznokcie

-49% w Rossmannie - usta i paznokcie

Hej!

To już ostatni post dotyczący promocji w Rossmannie. Widzę, że wpisy wam się podobały, co niezmiernie mnie cieszy :) Dzisiejszy będzie najkrótszy, ponieważ na co dzień rzadko sięgam po kolorowe produkty do ust, bo moje wargi z natury są bardzo suche. Może tym razem wy mi coś podrzucicie w komentarzach? <3


1. Balsamy do ust

 

Dla mnie są bardzo ważną kwestią. Zawsze staram się je wrzucać do torebki, smaruję usta co rano i na wieczór - obowiązkowo. Sięgam po nie również gdy jestem cały dzień poza domem i nie mam możliwości poprawiać szminki :)

  •  Carmex cherry(klik) - pachnie przepięknie i jest to chyba moje ulubione mazidło, bo natychmiastowo nawilża i przynosi spierzchniętym wargom ukojenie. Zawiera lanolinę i SPF 15. Nie jest aż tak tłusty jak niektóre treściwe balsamy i nie kleją się do niego włosy (:P). Na pewno będę sięgała po jego różne wersje.
  • Bielenda balsam do ust zmysłowa wiśnia - nie nawilża aż tak intensywnie, ale jednak. Uwielbiałam wersje wata cukrowa (klik), ale ta jest równie fajna :D Nadaje ustom takiego soczystego koloru, wygląda to bardzo dziewczęco i naturalnie.
  • EOS - te jajeczka niedawno weszły do oferty Rossmanna i na pewno na tej promocji opłaca się na nie skusić. Aktualnie używam wersji miętowej, a na otwarcie czeka truskawkowy sorbet! Fajnie nawilżają, ale moje usta dość szybko je wpijają więc ten efekt utrzymuje się krótko. Są bardzo poręczne i idealne do torebki czy nawet kieszeni :)

2. Nawilżające pomadki kolorowe


Właściwie nie wiedziałam w jaką kategorię wpisują się te produkty. Dają kolor, ale jednocześnie dbają o nasze usta, a nie są to już typowo nawilżające balsamy!

  •  Wibo Juicy Color 3 i 6- bardzo eleganckie szminki, które mają soczyste wykończenie. Po pomarańczową (klik) sięgałam częściej latem, bo jest to bardzo wakacyjny kolor. Natomiast szóstka(klik) to idealny nudziak pasujący każdemu! Nie wysuszają ust, delikatnie je wręcz pielęgnują. Nie sięgam po nie jednak w momencie,  gdy mam bardzo spierzchnięte wargi - wtedy pogarszają sytuację. 
  • Eveline Lip Elixir żurawina(klik) - opakowanie jest już.. w złym stanie. Ale to tylko dobrze świadczy o produkcie, bo często go używam. Uwielbiam ten błyszczykowy efekt jaki daje, ale bez nadmiernego klejenia. A przy tym nadaje lekki malinowy odcień i subtelnie nawilża. Ten olejek jest niezbyt trwały, ale można go szybko poprawiać bez lusterka. Świetnie wygląda również nałożony na szminkę ;)

3. Kredki do ust


  •  Miss sporty 012 wine (klik) - nie jest to produkt idealny, bo ciężko się nią maluje i potrafi się rolować, ale.. uwielbiam ją nakładać na balsam do ust i wszystkie te problemy znikają. Używam jej również jako konturówki do ciemniejszych pomadek, ale zdecydowanie częściej wypełniam nią całe usta. 
  • Lovely perfect line 1 i 2 -idealnie miękkie kredki! Bez problemu można nimi obrysować usta lub je wypełnić. Utrzymują się bez zarzutu i mają piękne kolory.

 

 4. Szminki


Raczej nie mam wśród Rossmannowskich półek faworytów. Nie są to moje ulubione produkty czy must have, ale są fajne i czasami po nie sięgam :D


  • Rimmel lasting finish by Kate 105 - te szminkę akurat męczyłam długo, ostatnio sięgam po nią jak mi się przypomni. Utrzymuje się kilka godzin i jest to kolor idealny, o pięknym wykończeniu - zawiera drobinki, które rozświetlają w subtelny sposób. 
  • Bourjois Rouge Edition Velvet 12 Beau brun - nie sięgam po nią zbyt często ze względu na ciemny kolor, który chyba nie do końca mi się na sobie podoba. Niemniej jednak lubię te aksamitne wykończenie, pełne krycie  i to jak się zjada. Nie przesusza też ust (aż tak).
  • Rimmel lasting finish lipstick 170 Alarm(klik) - najodważniejszy kolor w całej mojej szminkowej kolekcji! Może nie widać tego na zdjęciu, ale jest to bardzo żywa, intensywna czerwień. Lubię ją wklepywać lub dosłownie dotykać nią usta. Na pełne krycie bym się nie zdecydowała, bo ten kolor  to zupełnie nie moja bajka :D Nie żałuję jedak, że ją mam bo mogę nią fajnie ożywić usta na kilka godzin :)

 5. Paznokcie


Tutaj wybrałam tylko jeden produkt. Mam kilka tradycyjnych lakierów, ale z żadnego nie jestem zadowolona na tyle, żeby je komukolwiek polecać. Takie lakiery się u mnie nie trzymają i dlatego robię hybrydy. ;)

na paznokciach mam Elegant Raspberry z Semilaca, tygodniowy odrost
  • Sally Hansen cuticle rehab(klik) - będę polecać każdemu! Żel, który wsmarowujemy pędzelkiem w skórki to wybawienie również dla moich paznokci. Nakładam go po zdjęciu hybryd, bo pięknie natłuszcza i nawilża. Jest również mega wydajny!


O niektórych szminkach możecie też poczytać tutaj i zobaczyć jak prezentują się zestawione ze sobą -> klik 
Pamiętajcie, że jeśli przy danym produkcie pojawia się ''klik'' to już o nim pisałam i jest to hiperłącze do jego recenzji! :) 

Buziaki,
Oktawia
-49% w Rossmannie - oczy

-49% w Rossmannie - oczy

Hej!

Promocja w Rossmannie tym razem obejmuje wszystkie kosmetyki kolorowe w tym samym czasie i zaczyna się 20.04. Podzieliłam to sobie jednak na trzy części, tak jak było to w poprzednich edycjach, bo mi lepiej jest to pisać, a wam czytać. Nikt przecież nie lubi kilometrowych postów, prawda? Zapraszam na drugi już wpis z tej serii - tym razem o produktach do oczu!

 

1.Tusze i bazy 


 Staram się mieć jeden otwarty tusz i nie robić zapasów. Jest to jednak produkt który zasycha, więc nie widze sensu w używaniu pięciu w tym samym czasie :)
  • Bourjois Volume reveal radiant black(klik) - jeden z lepszych tuszy jakich używałam. Wciąż jednak uważam, że silikonowe szczoteczki to nie najlepszy pomysł. Tą można dotrzeć do każdej rzęsy, nawet najmniejszej, ale zdarza mi się nią ubrudzić :)  Sam tusz trzyma skręt, jest mega czarny i nie osypuje się :D Dla mnie to maskara na codzień i do cięższych makeupów.
  • Eveline Advance Volumiere skoncentrowane serum do rzęs 3w1 (klik)- jako odżywka mnie nie zachwyciło, ale jest świetną bazą pod tusz. Warto ją kupić, jeśli macie problem ze średnim tuszem. Serum je wam pogrubi i wydłuży :)

 Lubię też tusz z Lovely (klik), a przez długi czas używałam Maxfactor false lash effect(klik). Astor Big Boom(klik) ma szczoteczkę jaką uwielbiam, ale sam tusz to średniak. Mój niegdyś faworyt to Pupa Diva's lashes(klik), który też czasami jest dostępny w Rossmannie.

2. Kredki i eyelinery

Tak naprawdę mam sporo kredek, ale tylko te dwie szczerze polecam! Od dawna nie kupuję już nowych, ponieważ i tak sięgam najczęściej po te dwie, a reszta leży i się kurzy. :)

  •  Astor Colour Proof automatic eyeliner 002 Brown(klik) - moja ulubiona kredka! Używam jej codziennie :) jest wysuwana, ma precyzyjny rysik i jest naprawdę trwała! Oprócz tego uwielbiam jej kolor i właśnie ten szczególnie wam polecam. Nie mam innych odcieni, więc nie wiem czy są tak samo fajnie napigmentowane i nie rozmazują się ;)
  • Essence long lasting eye pencil 25 say high light (klik)- kilkukrotnie wspominała o niej RLM i też uważam, że jest świetna. Mięciutka, wysuwana i nie drażni oka. Co najważniejsze długo utrzymuje się na linii wodnej, a przy tym ma idealny, beżowy kolor.

Eyelinerów nie używam za to zbyt często, więc nie widzę sensu ich gromadzenia u siebie - jak dany zużyję, lub zaschnie, sięgam po nowy :)

  •  Dr Irena Eris Provoke liquid eyeliner pencil deep black(klik) - ma niezwykle precyzyjną końcówkę i głęboki kolor. Łatwo się nim maluje nawet nie mając wprawy (rzadko robię kreski). Niestety po kilku godzinach potrafi się odbić, na szczęście nie ściera się i wytrzymuje aż do zmycia.Bardzo ważny jest też fakt, że pisak się nie zacina nawet sunąć po cieniach :)
  • Eveline celebrities liner fioletowy - podpatrzyłam go u Callmeblondieee jak jeszcze nagrywała na youtubie. Tym pędzelkiem bardzo łatwo się maluje, nie rozmazuje się i jedynym minusem jest to, że jaskółka potrafi się zetrzeć. Ja po prostu nie robię nim mocnej, długiej kreski i jest po problemie :D Szczególnie polecam wam ten kolor (nie ma numerka), bosko wygląda przy brązach lub jako lżejsza wersja klasycznej kreski. Nie rzuca się w oczy aż tak, jak myślałam.

 

3.Cienie i produkty do brwi 

Aktualnie nie mam nic do brwi z Rossmanna co szczerze mogłabym polecić. Moja ostatnio kupiona i używana kredka do brwi jest średnia więc po co ją tu umieszczać. Jest jednak kredka która szczególnie zasługuje na waszą uwagę, bo ja zużyłam już jej dwa opakowania! Do brow satin z Maybelline na pewno jeszcze kiedyś wrócę, a tu macie jej recenzję -> klik.
Nie mam też zbyt wielu propozycji cieni, pewnie dlatego, że nie lubię kupować po dziesięć palet, byle mieć więcej kolorów. :) część też nie zasługuje na uwagę, ale są również takie, które bardzo lubię.
  •  Maybelline Color Tattoo 24h - niedawno w denku widziałyście Creme de Rose i jest to mój faworyt! Mam jeszcze on and on Bronze(klik), który zawiera złote drobinki, oraz Creme de Nude(klik), piękny beż idealny jako baza, lub do wyrównania koloru na powiece. Tak naprawdę każdy z tych cieni jest trochę inny i inaczej zachowuje się na powiece, ale na pewne te trzy kolory mogę wam polecić! <3 
  • Eveline eyeshadow 31 apricot twist(klik) - jest to satynowy beż, którym można rozświetlić powiekę lub łuk brwiowy. Fajny kolorek i przyzwoita jakość, bo jest dobrze napigmentowany i ma masełkową konsystencję!
 Przy sobie mam tylko jedną naprawdę fajną paletkę, ale na uwagę zasługuję również Diamond Glow z Maybelline. Cztery cienie w małej paletce, ja mam wersje 02 Coral drama i tu wszystkie cienie są błyszczące. Nie jest to jednak tani błysk, a pigmentacja jest naprawdę świetna. Cała recenzja jest na insta -> klik
  •  Wibo Neutral eyeshadow palette - ta paletka jeszcze nie zadebiutowała u mnie, ale robię makeupy i zdjęcia, tak aby pokazać z niej jak najwięcej w poście! :) Mamy w niej odcienie dla każdego typu urody, bo są ciepłe i chłodne barwy. Pigmentacja jest fajna, ale jeśli sporo się malujecie i macie doświadczenie to nie będziecie się nią zachwycać. Za to do lekkich makijaży i dla poćwiczenia - super! Zawiera lusterko i jest poręczna, a cienie na dobrej bazie trzymają się wiele godzin. Szczególnie lubię te trzy pierwsze błyszczące brązy, peach cream na załamanie i warm soil do przyciemniania zewnętrznego kącika. Często korzystam też z naked look i przyciemniam linię rzęs smoky black.

Pędzle na obu zdjęciach to Hakuro. Ten z czarnym włosiem to H77, a  ten z jasnym to H70(klik). Oba bardzo lubię! :)

Nie ma tego strasznie dużo, ale jest w czym przebierać! Tam gdzie widzicie słowo ''klik'' wystarczy kliknąć i w nowej karcie otworzy wam się szczegółowa recenzja danego produktu :)
A na co wy skusicie się do makijażu oczu? 

Buziaki,
Oktawia
-49% w Rossmannie - twarz

-49% w Rossmannie - twarz

Hej!

W tym roku nie ma podziału na kategorie - promocja obejmuje całą kolorówkę naraz i trwa od 20 do 28 kwietnia! Ja jednak postanowiłam rozbić te promocje na trzy, tak jak to było przy poprzednich edycjach. Dziś zapraszam na produkty do makijażu twarzy!

załączam jako dowód - dostałam to zdjęcie od Pani, która tam pracuje :) (buziaki i dziękuje raz jeszcze!)

1. Podkłady i bazy

Wciąż szukam podkładu idealnego, w szufladzie mam otwartych prawie 10. Jednak coraz rzadziej sięgam po te z Rossmanna, bo większość jest dla mnie po prostu za ciemna(chodzi o najjaśniejsze odcienie). Aktualnie najczęściej sięgam po Revlon z odrobiną CC z Bourjois (jeden za jasny, a drugi za ciemny) lub rozsławiony Catrice(niedostępny w Rossmannie). Wybrałam tylko cztery podkłady, które mogę wam polecić i jedną bazę.

 Na zdjęciu nie ma Rimmel wake me up, ponieważ mam tylko jego miniaturę, którą kupiłam przez internet. :) Podkłady od lewej to:
  • Revlon Colorstay do cery suchej i normalnej 110 Ivory - wersja bez pompki, bo gdy go kupowałam jeszcze ich nie było. Mam go dłuugo, ale nie doczekał się jeszcze recenzji, bo mieszam go z innymi podkładami. Ten kolor jest dla mnie za jasny i za różowy. Lubię go za krycie i to, że ładnie wygląda na buzi. Bardzo dobrze sie na nim pracuje np bronzerem czy rozświetlaczem. Cena : 69.99zł
  • Bielenda fluid matujący 1 naturalny - niestety ten kolor jest dla mnie za ciemny. Muszę go naprawdę sporo rozjaśniać :c a szkoda, bo ładnie kryje i matuje bez płaskiego, pudrowego efektu. Przy tym jest fajnie lekki i ma kremową konsystencję. Niedługo dorobi się szczegółowej recenzji :) Cena : 11.99 zł
  • Bielenda Pearl Base efekt poprawy kolorytu - może nie jest to produkt wow, ale myślę że warto się na nią skusić, ponieważ ten efekt poprawy kolorytu naprawdę widać. Czasami gdy nie chce mi się malować nakładam ją i puder z kolorem :)a oprócz tego fajnie wygląda!  Cena : 29.99zł
  • Bourjois 123 Perfect CC Cream 32 Light Beige - niestety wzięłam dwójkę, ponieważ pierwszy odcień był jaśniejszy, ale wydawał mi się różowy. Daje piękny efekt zdrowej, rozświetlonej skóry! To idealny podkład na lato, ponieważ jest lekki, ale delikatnie kryje. Cena: 50.49zł
  • Rimmel Wake me up 100 Ivory - nie mam dużego opakowania tylko taką miniaturkę i niedługo napiszę o nim więcej na instagramie. Chętnie po niego sięgnę gdy chociaż trochę uszczuplę moje zapasy podkładów.. Jest to leciutki fluid, który idealnie stapia się z cerą. Choć na zdjęciu wypada równie ciemno to jednak na twarzy nie widać go wcale! Prawie nie kryje, jedynie wyrównuje koloryt, ale mi to odpowiada szczególnie w słoneczne dni, gdy chcę, żeby moja skóra wyglądała zdrowo. Cena : 46.99
Lubię też Skin Match z Astora - jak narazie był to najlepszy podkład jaki miałam, mógłby być nieco bardziej kryjący.

 2. Pudry i bronzery

Nie mam zbyt wielu pudrów z Rossmanna, a gdy robiłam dzisiaj porządek to okazało się, że z tych które akurat mam przy sobie mogę wam polecić tylko dwa. Podlinkuję wam jeszcze recenzje do tych, które bardzo lubię, ale akurat ich nie mam. :)

  •  Bourjois healthy balance 52 Vanille - nie matuje na długo, ale fajnie zwiększa krycie przy lekkich podkładach. Od niechcenia nakładam go właśnie na bazę z Bielendy lub krem i mam ujednolicony koloryt. Zużyłam już wiele opakowań, bo po prostu podoba mi się ten zdrowy efekt na buzi. Kolor mogłabym wybrać jaśniejszy, ale najczęściej sięgam po niego gdy jestem już lekko opalona, przez zimę leży. Cena: 48.39zł
  • Wibo Banana loose powder - to nowość do konturowania, kupiłam go do utrwalania korektora pod oczami. Do tego sprawdza się bardzo fajnie, ale nie rozjaśnię sobie nim żadnej partii, bo jestem na to za blada i wcale tego nie widać :D Cena: 15.49zł
  • Bourjois Bronzing Powder 52 - świetny produkt, idealnie napigmentowany, choć trzeba uważać żeby nie przesadzić. Można się nim ocieplić, a kolor nie jest pomarańczowy. Cena:67.99zł
  • Bell hypoallergenic contour stick - stik do kremowego konturowania, ma bardzo ładny kolor, ale dla osób o ciemnej karnacji może być za jasny :) u mnie go widać, a po roztarciu fajnie podkreśla policzki. Jeśli nigdy nie używałyście kremowych produktów to ten będzie fajny na początek, bo jest średnio napigmentowany. Cena : (nie mogę znaleźć go na stronie Rossmanna)


A tu recenzje do pudrów, które również bardzo lubię : Rimmel stay matte  i Bourjois Loose Powder (pokazywałam wam go wieeele razy na snapchacie : kosmetykowyzg)

3. Korektory

Nie znalazłam w Rossmannie jeszcze takiego korektora, który by mi w 100% odpowiadał. Najchętniej używam płynnego kamuflażu z Catrice. Mam jednak dwa po które sięgam.

  •  Astor Perfect Stay  001 Ivory - rozjaśnia okolice pod oczami i rozświetla ją. Niestety średnio kryje, dla mnie za mało. Będzie idealny dla bardzo bladych osób. Cena: 33.99zł
  • Bourjois healthy mix 52 - niestety mam tylko starą wersję i nie mam porównania z nową. Fajnie krył, ale był już dość ciężki, a kolor leżał mi tylko latem. Cena:46.99zł

4. Róże i rozświetlacze

Zdecydowanie nie należę do różomaniaczek, sięgam po bardzo rzadko - raczej tylko na wyjścia.


  • Wibo Smooth 'n Wear 6 - przygaszony kolor, który pewnie pasuje większości osób. Ja czuje się w nim ok, ale tylko gdy mam mocniejszy makijaż. Jeśli jesteście początkujące to będziecie z niego zadowolone, bo ciężko jest zrobić sobie nim krzywdę i czasami trzeba się namachać, żeby było go widać - ja uznaję to za zaletę. Cena: 13.39zł
  • Dr Irena Eris Rosette - tu pigmentacja jest idealna, wystarczy jedno pociągnięcie pędzlem. Jest to róż lekko rozświetlający, daje przepiękny efekt. I wygląda bosko!Można go również używać do makijażu oka. Cena: 79.00zł

 Rozświetlacze to moje małe uzależnienie. Uwielbiam błysk! Od lewej:

  • Wibo star glow - daje bardzo subtelny blask, dużym puchatym pędzlem można obmieść nim twarz. Są robione na wzór słynnych Meteorytów i muszę przyznać, że wyglądają bajerancko. Cena: 19.99zł
  • Lovely silver/gold highlighter - no uwielbiam je! Można je stopniować i dojść do naprawdę intensywnego błysku! Nie zawierają drobinek, oba mają piękne odcienie. Na zdjęciu jest tylko silver, bo moja wersja gold wygląda już naprawdę źle :P Cena: 9.29zł
  • Bell Hypoallergenic face&body illuminating powder 01 - to chyba mój pierwszy rozświetlacz. Na początku uważałam, że prawie go nie widać i ten efekt jest za słaby. Dziś chętnie po niego sięgam, bo wygląda bardzo naturalnie, ale nie można go nakładać zbyt dużo - odcina się wtedy i jest biała poświata. Cena: 15.39zł
Niektóre produkty są odnośnikami do recenzji na moim profilu na instagramie - tam znajdziecie szczegółowy opis produktu, który was zainteresował. Nie wszystko co wam tu pokazałam jest już opisane. Aby sprawdzić czy jest już recenzja musisz najechać na nazwę produktu :)
Co byś dopisała do tej listy? Może skusisz się na coś co pokazałam? :)

Buziaki,
Oktawia
Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger