Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SVR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SVR. Pokaż wszystkie posty
PROJEKT DENKO : LIPIEC I SIERPIEN 2017

PROJEKT DENKO : LIPIEC I SIERPIEN 2017

Hej!

Te wakacje upłynęły mi niesamowicie szybko, z czego oczywiście się nie cieszę.. Miałam kilka wyjazdów, krążyłam między jednym domem, a drugim i przez to denka lipcowego nie było. Dodatkowo produktów nie ma wiele, bo malowałam się rzadko, a pielęgnacja na wyjazdach opierała się tylko na tych 'koniecznych' produktach :D 



1. Dezodorant Rexona i Nivea oraz Aquaselin antyperspirant przeciw zwiększonej potliwości



Moje must have na lato. Choć biorythm od Rexony nie pachniał zbyt ładnie, bo wręcz mdlił, to spisywał się super. Antyperspirant invisible od Nivea to za to mój ulubieniec od dawna, często do niego wracam. Pachnie ładnie, chroni i nie brudzi ubrań.
Antyperspirant z Aquaselin to już inny produkt, bo stosuje się go 2x w tygodniu na noc. Przy regularnym używaniu widać poprawę i mniej się pocę, dlatego szczególnie latem o nim pamiętam :D

2. Benefit Gimme Brow i La Roche - Posay Effaclar żel




Ten maluszek do brwi był ze mną naprawdę długo, choć nie używałam go na co dzień. Kupiłam go z gazetą za 2 funty, a u nas taka miniatura kosztuje 70zł :) pisałam o nim tutaj (klik)
Miniaturę żelu dostałam od Pani dermatolog i w sumie był w porządku, ale.. nie zachwycam się. Nie zdecydowałam się na wersję pełnowymiarową po tym jak poleciłyście mi inne kosmetyki do oczyszczania cery (klik)

3.Próbki kremów : Yves Rocher hydra vegetal, SVR hydraliane legere, Biotherm Aquasource



Tak naprawdę żadna próbka nie zachwyciła mnie na tyle, żeby kupić dany produkt. SVR używałam już kilkukrotnie i zostawia dziwną warstwę, nie czuję się komfortowo gdy go noszę ;)
YR nieźle nawilżył mi skórę, ale to nie było coś 'wow'..
Biotherm natomiast był dla mnie zupełnie obojętny, a dimethicone na drugim miejscu w składzie wręcz mnie zniechęca do zakupu. Jest to silikon, który może zatykać pory :)

4.Tami płatki kosmetyczne i Joanna Sensual plasterki do depilacji twarzy



Nie umieszczam tu raczej zwykłych płatków, ale te z Tami są duże, fajne i niedrogie.(klik) Mam już ich kolejne opakowanie i jak narazie nie zamierzam z nich rezygnować.
Plastry do depilacji twarzy z Joanny były naprawdę fajne, a kosztowały kilka złotych. Używałam ich do wyrywania włosków między brwiami, bo mam je tam bardzo jasne i drobne i nigdy nie wyłapuję wszystkich pęsetą. Dołączona oliwka domywała wosk, który się przyczepił do skóry, ale niestety musiałam z niej zrezygnować, bo mnie zapychała.

 

5. Batiste suchy szampon



 Z racji wyjazdów używałam tylko tych maluchów. Zajmują niewiele miejsca, a zawsze się przydadzą! Batiste to moje ulubione suche szampony, a wersje zapachowe ze zdjęcia bardzo lubię :D
Pisałam o nich dawno temu tutaj (klik)

6. Calvin Klein Eternity moment i Mon Guerlain



Perfumy od CK były fajne na co dzień, ale niestety utrzymywały się tylko kilka godzin. Nie należały też do najbardziej wydajnych. Za to zapach od Guerlain mnie nie zachwycił, bo czułam go długo.. co było dość uciążliwe i takich perfum używać nie mogę. :)

7. Maść Acnelec i Tony Moly Panda's dream so cool eye stick



Zastanawiałam się, czy maść umieścić w denku, bo wydaję mi się, że była na receptę. Pomogła mi z wypryskami na plecach i jeśli dermatolog również wam ją przepisze - zachęcam jej spróbować!
Za to stick z Tony Moly na początku całkiem lubiłam, ale później przestał spełniać moje oczekiwania i męczyłam się z nim. Na szczęście go zużyłam, ale więcej do niego nie wrócę. To raczej produkt dla nastolatek, które nie potrzebują specjalnie dbać o skórę pod oczami. Pisałam o nim tu(klik)

 

8.Pilaten kolagenowa maseczka do ust



Fajny gadżet, ale dla mnie zdecydowanie za mało nawilża. Raczej nie kupię jej ponownie, chyba że będę chciała zrobić sobie maseczkowy wieczór z przyjaciółką :D pisałam o niej tutaj (klik)

9. Bielenda hydrobooster jelly mask i Balea maseczka z aloesem



Lubię maseczki z Bielendy, ale ta mnie zawiodła. Nie zrobiła na mojej skórze nic - ani dobrego,ani złego. Więcej o niej tutaj (klik)
Maseczkę Balea robiłam sobie z siostrą, jeszcze tego samego dnia kiedy ją kupiłam. Była fajna, nawilżyła, ale nie będę jakoś specjalnie płakać, że nie ma jej w Polsce ;) Zużyłyśmy również czarna maskę peel off (cos jak sławna maska  Pilaten), która fajnie oczyściła buzie, ale to też nie było nic spektakularnego :D niestety jej opakowanie zastygło w czarnej mazi i nie byłam w stanie wam jej pokazać.

10. Multibiomask 



Cieszę się, że miałam możliwość testowania tych maseczek. Poświęciłam im cały post na blogu -> klik


Od przyszłego miesiąca denko będzie znów pojawiało się co miesiąc. Co z tych kosmetyków znasz? :)


Buziaki
Oktawia
NOWOŚCI LIPCA! NYX, Balea, Lush, Avene..

NOWOŚCI LIPCA! NYX, Balea, Lush, Avene..

Hej! 

Znacie to uczucie, gdy w sumie już nic nie potrzebujecie i stwierdzacie, że w tym miesiącu naprawdę kupicie to co trzeba, a wychodzi zupełnie odwrotnie? Ja znam. Aż za dobrze! Zapraszam na nowości lipca.. :)


1. Krem Cleanance hydra Avene i próbki SVR



 Jest to krem łagodzący, który koi i nawilża, polecany szczególnie po kuracji przeciwtrądzikowej, gdy skóra jest przesuszona. Jako, że dwukrotnie byłam na kwasach u dermatologa potrzebowałam produktu, który mnie nie zapcha, a porządnie nawilży! Ekspedientka w aptece poleciła mi ten, bo wyznacznikiem był brak parafiny w składzie. :) Niedługo napiszę o nim więcej na instagramie, ale jeśli też boicie się próbować nowych kremów, bo wszystko was zapycha - śmiało możecie się nim zainteresować!
Próbki od SVR dostałam przy okazji zakupu tego kremu z Avene i chętnie zużyję, choć ich produkty typowo nawilżające średnio się u mnie sprawdzały. Liczę na to, że seria sebiaclear mnie nie zawiedzie. :)

2. Płatki kosmetyczne Tami i nawilżone chusteczki Alterra



Polubiłam te płatki z Tami! Nie rozwarstwiają się, ładnie przyjmują produkty, super się nimi zmywa makijaż, a do tego są w atrakcyjnej cenie :)
Nawilżone chusteczki z Alterry już kiedyś miałam i spisały się w sytuacji, gdy nie miałam jak umyć rąk. Kupiłam je teraz z myślą zmywania swatchy, gdy robię zdjęcia, czy podkładu gdy się maluję. Nie będę robić nimi demakijażu.

3. Olej avokado Naturium i suchy szampon Batiste cherry



 Moje włosy kochają olej awokado w maskach/odżywkach/szamponach. Skończyłam ostatnio olej ze słodkich migdałów i postanowiłam tym razem kupić ten :)
Za to Batiste cherry to stały bywalec w mojej kosmetyczce, a wersje mini są idealne na wyjazdy! Kupiłam go z myślą o tripie do Pragi i spisał się tam świetnie!


4. Liquid camouflafe 005 Catrice

 


Tak go szukałam, że czekała na mnie ostatnia sztuka w Naturze! Nawet się nie zastanawiałam, bo uwielbiam ten korektor. Dla niewtajemniczonych - 005 to nowy odcień, jaśniejszy od 010. Jest dla mnie idealny!

5. Mydło w płynie i spray chroniący przed słońcem Balea + pobyt w Pradze



 Na DM napadłam nie w Niemczech, a.. w Pradze! Nawet się nie spodziewałam, że są tam te drogerie. Nigdy wcześniej nie miałam nic z Balea, więc była to idealna okazja, żeby kupić produkty polecane oraz te, które uznałam za ciekawe.
Przyznam, że mydło w płynie pokazuję wam tylko ze względu na ten zapach! Pitaya i kokos - czy to nie brzmi obłędnie?
Na taki spray ochronny czaiłam się od dawna, ale że nie ma słońca zwlekałam z zakupem. Chroni przed UVA i UVB, szkoda tylko, że wciąż nie mam gdzie i kiedy go przetestować..


6. Żel i pianka pod prysznic Balea



Tak naprawdę głównie poszłam po żel pod prysznic. Kupiłam dwa - jeden melonowy, a drugi z edycji limitowanej, ale oddałam go siostrze. Oba pachną bosko i mam nadzieję, że też będę się nimi zachwycać!
Pianka urzekła mnie swoim zapachem - słodkie ciasto brzmi jak coś mega pysznego! Ostatnio też pokochałam wszelkie pianki, czy to do mycia rąk, czy buzi. Coś innego, ciekawego, a ja lubię takie nieoczywiste kosmetyki.

7. Maseczki do twarzy Balea



Wzięłam kilka, ale dla siebie zostawiłam tylko te dwie. Ta z niebieskim ma białą glinkę oraz cynk, a ta z różowym jest peel-off i zawiera oczar wirginijski. Podoba mi się to, że jest to jedna maska, ale mamy dwie saszetki, a nie jedną o dużej pojemności. :)

8.Gotcha Alabaster NYX i Mask od Magnaminty Lush



Tego korektora szukałam będą w każdym Douglasie czy Nyxie, a nie chciałam decydować się na kolor nie widząc go wcześniej na żywo. W Pradze niedaleko hotelu mieliśmy ogromne centrum handlowe, poszliśmy więc w deszczowy dzień na zakupy. Tak naprawdę chciałam tylko zobaczyć czy w drogeriach mają jakieś ciekawe marki, których u nas nie ma. W Douglasie udało mi się powąchać Jo Malone, ale to totalnie nie moja bajka.. Gdy już wychodziłam zobaczyłam szafę Nyxa i byłam w szoku, bo było bardzo dużo produktów. I tam na mnie czekał, ostatecznie zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień.
W tej samej galerii był też Lush. Z marką miałam już przyjemność się zapoznać, mam nawet jeszcze kilka bomb do kąpieli z poprzedniej wizyty w ich sklepie. Tym razem wzięłam tylko maskę, o której tak głośno. Na próbę zdecydowałam się na małą wersje, podobno jest bardzo wydajna.


9. Linovit A+E dermatologiczny żel do mycia



 Po powrocie przyszła do mnie nowość marki Ziołolek, o której opowiedziałam ostatnio trochę na snapchacie. Jest to żel, którym można myć i buzię i ciało, polecany do skór z problemami dermatologicznym, przed i po zabiegach dermatologicznych oraz dla skóry wrażliwej. Wiem, że wiele osób szuka takich łatwo dostępnych kosmetyków, które nie zrobią krzywdy. Dodatkowo do końca września na hasło 'kosmetykowyzg' macie rabat 10% w sklepie www.ziololek.pl, który łączy się z obecnymi promocjami. 


10. Serum olejkowe Vita C fusion Mincer Pharma



Miałam na nie ochotę od dawna, ale cena w Rossmannie była odstraszająca i planowałam zamówić je z drogerii internetowej.. A tu trafiła się taka promocja, że cena była zbliżona do tej w internecie. I choć tak naprawdę nie potrzebowałam serum to przecież szkoda było nie skorzystać..






Jak co miesiąc - jestem przerażona tą ilością! :D Dajcie znać w komentarzu, jeśli znacie te kosmetyki i jak się wam sprawdziły.
Ten miesiąc był dla mnie przełomowy! Rozwijam się i niezmiernie mnie cieszy, że jesteście ze mną tu na blogu, na instagramie (klik) oraz na snapchacie (kosmetykowyzg :)). <3 Niedługo zamierzam wprowadzić zmiany, które mam nadzieję, że przypadną wam do gustu..

Buziaki
Oktawia
Projekt denko : Czerwiec 2017

Projekt denko : Czerwiec 2017

Hej!

I pół roku za nami.. zanim się nie obejrzę będzie znowu Sylwester. W czerwcu zużyłam naprawdę sporo(objętościowo :D), przynajmniej jak na mnie, kosmetyków i dlatego nowości też było więcej niż zazwyczaj(klik), a przynajmniej tym się usprawiedliwiam...

1. Suchy szampon Batiste cherry i Olej ze słodkich migdałów Nacomi



Uwielbiam te suche szampony(klik), te małe wersje są idealne w podróży!  Wiśniowy miałam już kilkukrotnie i według mnie jest bardzo przyjemny.
Olej ze słodkich migdałów ma tutaj pipetę od serum do twarzy z Bielendy.. po prostu było mi tak wygodniej :) Moje włosy go bardzo lubiły, ale chcę spróbować teraz czegoś innego - przymierzam się do Macadamia lub Awokado :D

2. Żel pod prysznic berries and crean Zingy i żel do golenia dla skóry suchej Satin Care od Gillette



Jak ten żel pachniał! Ah..Kupiłam go będąc na Wyspach Brytyjskich w Bootsie(klik), u nas niestety go nie ma. Świetny pod każdym względem, a do tego w bardzo przystępnej cenie. :)
Te żele do golenia zużywam regularnie(klik), bardzo je lubię - zmieniam tylko wersje. Ta pachniała bardzo przyjemnie.

3. Krem moisture surge i płyn dwufazowy take the day off - miniatury Clinique



Bardzo lubię te firmę - większość produktów mi się sprawdza. Takie maluchy lubię zabierać w podróż, ale są też fajne jeśli nie jest się pewnym. Krem wystarczył mi na kilkanaście użyć, był zaskakująco wydajny, a żelowa konsystencja to coś, co naprawdę lubię! Przy tym przyjemnie nawilżał. :) Dwufazówka za to mega mnie zaskoczyła. Stronię od takich produktów, bo później mam całe tłuste powieki i czuję dyskomfort. Tutaj tego nie było, a płyn zmywał super i nie szczypał w oczy.

4.Łagodne chusteczki oczyszczające 3 w 1 do skóry suchej Rival de Loop, próbka kremu Topialyse SVR, próbka kojącego kremu CC do skóry wrażliwej od Mincer Pharma

 


Chusteczki kupiłam do zmywania podkładu i swatchy z dłoni, były bardzo przydatne gdy np robiłam zdjęcia do postu o palecie Wibo (klik). Na twarzy użyłam ich raz, ale nie spisały się za bardzo, poza tym że nie szczypały. Za to na dłoni usuwały wszystko. Na pewno zaopatrzę się w takie chusteczki ponownie, ale nie wiem czy akurat w te konkretnie. :)
Krem CC okazał się turbo żółty i jakoś nie zachęcił mnie do dalszych testów. Z próbki mogłabym się pomalować jeszcze z raz, może dwa, ale leci do kosza.
Próbki kremów od SVR zużywam regularnie, bo mam ich całkiem sporo. Dostałam kiedyś cały pliczek. Ta wersja jest całkiem okej, nie przekonuje mnie jednak do pełnowymiarowego opakowania.

5. Bardzo delikatny szampon micelarny Mixa baby i odżywka Oil Care Isana



Ten szampon to mój hit! (klik)Uwielbiam go, zużyłam już kilka opakowań. Jest bardzo niewydajny, ale w tej cenie mu to wybaczam. Będę do niego wracać częściej. <3
Ta odżywka(klik) to też mój aktualny hicior, tak samo jak maska z tej serii (klik). Odżywki jest więcej i mogę jej spokojnie używać przy każdym myciu, a włosy po niej są takie mięciutkie i błyszczące<3

6. Maska w płachcie For Angry Cat Skin79 i nawilżająca maska na stopy w formie skarpetek Cettua



Maska Zły Kot (klik) naprawdę spisała się nieźle, to też fajna opcja na babski wieczór, bo wygląda ekstra! Z chęcią przetestuję też inne maski z tej serii.
Skarpetki(klik) były świetne, a nawilżenie nie ustąpiło na następny dzień. Zaopatrzę się w nie we wrześniu, bo wybieram się na wesele.

7. Tusz Studio Lask od Miss Sporty, regenerujące serum do stóp Evree i próbka kremu z filtrem Cleanance Avene



Tusz(klik) wyrzucam, mimo że jest go jeszcze z połowa. Zupełnie mi się nie sprawdził..
Serum do stóp bardzo lubiłam, coś jeszcze bym może z niego wycisnęła, ale już jest jego czas - lekko pozastygał i nie chcę go używać. Być może wrócę do niego na zimę.
Ten filtr był całkiem okej, ale ostatecznie zdecydowałam się na Iwostin. (klik)

Jest tu coś co znasz lub planujesz kupić? :)

Buziaki 
Oktawia
Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger