Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pięć kolorów idealnych na wiosnę!

Pięć kolorów idealnych na wiosnę!

Hej!

Wraz z nadejściem wiosny mam ochotę na trochę koloru na paznokciach. Przejrzałam swoją kolekcję lakierów hybrydowych i wybrałam pięć kolorów idealnych na tę porę roku! Choć tak naprawdę moim zdaniem nie ma co się przesadnie ograniczać i jeśli macie ochotę nosić wiosną czerń.. nie widzę w tym nic złego. :) Ja zdecydowałam się raczej na jasne odcienie, głównie pastelowe. 



Jeśli chodzi o markę Semilac to lubię ich produkty, nie ograniczam się tylko do nich, ale akurat lakierów mam od nich najwięcej. :)

Semilac, 058 Heather Gray


Ciekawy, stonowany kolor. To róż o fioletowym podłożu, z domieszką szarości. Nie na każdej dłoni będzie wyglądał dobrze, bo może wypaść lekko sino. Przy jednej warstwie ma bardzo ładne krycie, przy dwóch jest ono stuprocentowe.


058 sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i w momentach, gdy nasz manicure nie powinien rzucać się w oczy.

Semilac, 002 Delicate French


Mi ten kolor kojarzy się z różowym mlekiem. Bardzo jasny, półtransparentny odcień różu to taka klasyka. Wygląda pięknie zawsze i u każdego. Nakładam go trzema, cienkimi waarstwami i i tak lekko przebija, ale to właśnie w nim lubię.


002 to propozycja dla każdego, dosłownie. Sprawdzi się na każdą okazję, a paznokcie nim pokryte wyglądają niesamowicie naturalnie.

Semilac, 084 Denim Blue


Nie jestem fanką niebieskiego, ale ten odcień szczególnie mi się podoba. Błękit, który nie jest przesadnie jasny, świetnie wygląda do lekkich stylizacji. A poza tym.. czy on nie wygląda jak wiosenne niebo w słoneczny dzień? :)


084 to dla mnie odcień codzienny, luźny. Choć nie jest krzykliwy to zdecydowanie zwraca na siebie uwagę.

Semilac, 047 Pink Peach Milk


Pewnie już zdążyłyście zauważyć, że kocham róż na paznokciach. Ten odcień to klasyczny różowy z domieszką brzoskwini. Ta propozycja cudownie wygląda solo, nieprzesadnie zwracając na siebie uwagę, ale.. nosząc go widać, że ma się kolor na paznokciach!


047 to propozycja na co dzień i od święta, bo dobrze będzie się prezentował zarówno z luźnym outfitem, jak i z elegancką sukienką.

Semilac, 102 Pastel Peach 


Patrząc na ten brzoskwiniowy kolor z domieszką różu od razu wyobrażam sobie piękne słońce i ciepły dzień. To odcień bardzo dziewczęcy i lekki. Jasny, ale widoczny już z daleka.


102 sprawdzi się oczywiście na co dzień, ale również na imprezę. Pasuje do wielu stylizacji i można go łączyć z wieloma kolorami!





Tak prezentuje się wybrana przeze mnie piątka razem! Od lewej : 058, 047, 102, 084, 002.
Który kolor spodobał Ci się najbardziej? 


Buziaki
Oktawia

Hybrydy - 7 porad dla początkujących

Hybrydy - 7 porad dla początkujących

Hej!

Hybrydy są ogromny ułatwieniem w życiu codziennym, szczególnie jeśli nie mamy zbyt wiele czasu na takie ''pierdoły'' jak malowanie paznokci. Ja już od dawna wykonuję taki manicure sama, bo bardzo nie lubię się umawiać z wyprzedzeniem (często dwutygodniowym), a jak coś mi odpryśnie bezproblemowo to sobie naprawiam :) Samo robienie hybryd jest naprawdę łatwe i wymaga może odrobinę wprawy, ale przyznam, że gdy zaczynałam, nie szło mi tak dobrze.. Mam dla was kilka wskazówek, o których warto pamiętać, szczególnie jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z hybrydami!


1. Staraj się nie zalewać skórek

Wiem, wszyscy o tym trąbią! Jednak jest to najczęstsza przyczyna odchodzenia hybryd :) Można wtedy ściągać lakier płatami i trzyma się zdecydowanie krócej. Moim zdaniem lepiej jest nie dojeżdżać do samych skórek, niż je zalać - odrost będzie minimalnie większy, ale manicure będzie się trzymał tyle, ile trzeba :)

2. Uważaj na mocno napigmentowane kolory jak czerń i biel

Jakiś czas po kupieniu zestawu startowego było mi mało i chciałam powiększyć kolekcję. Bardzo podobały mi się białe paznokcie, które pięknie wyglądają na opalonych dłoniach. Zabrałam się więc za mani jak zawsze, położyłam pierwszą warstwę białego i.. wyglądał obrzydliwie po wyjęciu z lampy! Był cały pomarszczony i następne warstwy nie ratowały sytuacji - ostatecznie ściągałam wszystko chwilę po skończeniu.. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, ale te kolory, również te mocno rozbielone, trzeba nakładać bardzo cienkimi warstwami i utwardzać dłużej (ja po prostu robię to dwukrotnie, niezależnie czy w lampie UV czy LED). Moim zdaniem nie są to odcienie dla początkujących, lepiej trochę poćwiczyć i wtedy się na nie zdecydować - nie będziecie rozczarowane jak ja. :)


3. Zabezpieczaj wolny brzeg paznokcia

O tym też wszyscy mówią i warto o tym pamiętać z dwóch powodów. Po pierwsze hybryda lekko się kurczy pod lampą i jeśli zapomnimy o brzegach paznokcie będą wyglądały na niedomalowane. Po drugie łatwiej jest takim paznokciem zahaczyć, bo nie jest on dopasowany do naszej płytki. W efekcie hybryda będzie odchodziła, a przecież chcemy się cieszyć mani jak najdłużej!

4. Nie potrzebujesz setki lakierów

Manicure hybrydowy robi się mniej więcej co dwa tygodnie i uwierzcie, że kilka ulubionych kolorów to wystarczająca liczba. Nawet jeśli robimy jakieś podstawowe wzorki to często nie potrzeba wiele. Fajnym trickiem jest rozbielanie kolorów poprzez dodanie do nich po prostu białego - i już macie nowy odcień!



5. Nie zdzieraj lakieru

To bardzo ważne! Nawet, jeśli wydaje nam się, że lakier odchodzi, to często uszkadza przy tym płytkę. Sama nie zawsze mogę się powstrzymać, ale walczę z tym, bo widzę jak to niszczy paznokcie :) A jeśli lakier nie chce odejść potrzymajcie palce chwilę dłużej w acetonie (nie warto też przesadzać, bo rozpuściłam sobie kiedyś płytkę.. ) Poprawnie zdjęta hybryda nie zniszczy nam płytki.


6. Staraj się nakładać cienkie i równomierne warstwy

Lepiej nałożyć trzy cienkie warstwy niż dwie grubsze. Lakier będzie się lepiej trzymał i lepiej wyglądał! Podczas malowania warto też pamiętać, aby przeciągać pędzelkiem po całym paznokciu za każdym razem, a nie np od połowy. Inaczej mogą nam się zrobić nieestetyczne grudki, albo smugi.

7. Nie pomijaj żadnego kroku przy przygotowywaniu paznokcia

Tak naprawdę to chyba przygotowanie płytki ma u mnie największy wpływ na trwałość manicure. Po nadaniu kształtu porządnie matowię płytkę bloczkiem i przemywam cleanerem. Następnie nakładam primer - jest szczególnie pomocny, jeśli hybryda wam odpada, a wszystko robicie jak należy. Do użytku domowego lepszy będzie ten bezkwasowy (non-acid), bo jest mniej drażniący. Warto pamiętać o tym kroku, bo wpływa on na przyczepność hybrydy do naturalnej płytki (nie zadziała na tipsie)



Mam nadzieję, że pomogłam! A może coś byś tu dodała? :)

Buziaki,
Oktawia
-49% w Rossmannie - usta i paznokcie

-49% w Rossmannie - usta i paznokcie

Hej!

To już ostatni post dotyczący promocji w Rossmannie. Widzę, że wpisy wam się podobały, co niezmiernie mnie cieszy :) Dzisiejszy będzie najkrótszy, ponieważ na co dzień rzadko sięgam po kolorowe produkty do ust, bo moje wargi z natury są bardzo suche. Może tym razem wy mi coś podrzucicie w komentarzach? <3


1. Balsamy do ust

 

Dla mnie są bardzo ważną kwestią. Zawsze staram się je wrzucać do torebki, smaruję usta co rano i na wieczór - obowiązkowo. Sięgam po nie również gdy jestem cały dzień poza domem i nie mam możliwości poprawiać szminki :)

  •  Carmex cherry(klik) - pachnie przepięknie i jest to chyba moje ulubione mazidło, bo natychmiastowo nawilża i przynosi spierzchniętym wargom ukojenie. Zawiera lanolinę i SPF 15. Nie jest aż tak tłusty jak niektóre treściwe balsamy i nie kleją się do niego włosy (:P). Na pewno będę sięgała po jego różne wersje.
  • Bielenda balsam do ust zmysłowa wiśnia - nie nawilża aż tak intensywnie, ale jednak. Uwielbiałam wersje wata cukrowa (klik), ale ta jest równie fajna :D Nadaje ustom takiego soczystego koloru, wygląda to bardzo dziewczęco i naturalnie.
  • EOS - te jajeczka niedawno weszły do oferty Rossmanna i na pewno na tej promocji opłaca się na nie skusić. Aktualnie używam wersji miętowej, a na otwarcie czeka truskawkowy sorbet! Fajnie nawilżają, ale moje usta dość szybko je wpijają więc ten efekt utrzymuje się krótko. Są bardzo poręczne i idealne do torebki czy nawet kieszeni :)

2. Nawilżające pomadki kolorowe


Właściwie nie wiedziałam w jaką kategorię wpisują się te produkty. Dają kolor, ale jednocześnie dbają o nasze usta, a nie są to już typowo nawilżające balsamy!

  •  Wibo Juicy Color 3 i 6- bardzo eleganckie szminki, które mają soczyste wykończenie. Po pomarańczową (klik) sięgałam częściej latem, bo jest to bardzo wakacyjny kolor. Natomiast szóstka(klik) to idealny nudziak pasujący każdemu! Nie wysuszają ust, delikatnie je wręcz pielęgnują. Nie sięgam po nie jednak w momencie,  gdy mam bardzo spierzchnięte wargi - wtedy pogarszają sytuację. 
  • Eveline Lip Elixir żurawina(klik) - opakowanie jest już.. w złym stanie. Ale to tylko dobrze świadczy o produkcie, bo często go używam. Uwielbiam ten błyszczykowy efekt jaki daje, ale bez nadmiernego klejenia. A przy tym nadaje lekki malinowy odcień i subtelnie nawilża. Ten olejek jest niezbyt trwały, ale można go szybko poprawiać bez lusterka. Świetnie wygląda również nałożony na szminkę ;)

3. Kredki do ust


  •  Miss sporty 012 wine (klik) - nie jest to produkt idealny, bo ciężko się nią maluje i potrafi się rolować, ale.. uwielbiam ją nakładać na balsam do ust i wszystkie te problemy znikają. Używam jej również jako konturówki do ciemniejszych pomadek, ale zdecydowanie częściej wypełniam nią całe usta. 
  • Lovely perfect line 1 i 2 -idealnie miękkie kredki! Bez problemu można nimi obrysować usta lub je wypełnić. Utrzymują się bez zarzutu i mają piękne kolory.

 

 4. Szminki


Raczej nie mam wśród Rossmannowskich półek faworytów. Nie są to moje ulubione produkty czy must have, ale są fajne i czasami po nie sięgam :D


  • Rimmel lasting finish by Kate 105 - te szminkę akurat męczyłam długo, ostatnio sięgam po nią jak mi się przypomni. Utrzymuje się kilka godzin i jest to kolor idealny, o pięknym wykończeniu - zawiera drobinki, które rozświetlają w subtelny sposób. 
  • Bourjois Rouge Edition Velvet 12 Beau brun - nie sięgam po nią zbyt często ze względu na ciemny kolor, który chyba nie do końca mi się na sobie podoba. Niemniej jednak lubię te aksamitne wykończenie, pełne krycie  i to jak się zjada. Nie przesusza też ust (aż tak).
  • Rimmel lasting finish lipstick 170 Alarm(klik) - najodważniejszy kolor w całej mojej szminkowej kolekcji! Może nie widać tego na zdjęciu, ale jest to bardzo żywa, intensywna czerwień. Lubię ją wklepywać lub dosłownie dotykać nią usta. Na pełne krycie bym się nie zdecydowała, bo ten kolor  to zupełnie nie moja bajka :D Nie żałuję jedak, że ją mam bo mogę nią fajnie ożywić usta na kilka godzin :)

 5. Paznokcie


Tutaj wybrałam tylko jeden produkt. Mam kilka tradycyjnych lakierów, ale z żadnego nie jestem zadowolona na tyle, żeby je komukolwiek polecać. Takie lakiery się u mnie nie trzymają i dlatego robię hybrydy. ;)

na paznokciach mam Elegant Raspberry z Semilaca, tygodniowy odrost
  • Sally Hansen cuticle rehab(klik) - będę polecać każdemu! Żel, który wsmarowujemy pędzelkiem w skórki to wybawienie również dla moich paznokci. Nakładam go po zdjęciu hybryd, bo pięknie natłuszcza i nawilża. Jest również mega wydajny!


O niektórych szminkach możecie też poczytać tutaj i zobaczyć jak prezentują się zestawione ze sobą -> klik 
Pamiętajcie, że jeśli przy danym produkcie pojawia się ''klik'' to już o nim pisałam i jest to hiperłącze do jego recenzji! :) 

Buziaki,
Oktawia
Bezprzewodowa lampa led z NeoNail

Bezprzewodowa lampa led z NeoNail

Hej!

Hybrydy robię sobie sama w domu od dawna, ponieważ denerwowało mnie umawianie się do kogoś - nie lubię tego dopasowywania się i umawiania z dużym wyprzedzeniem do dobrych stylistek. Swoją przygodę zaczęłam od zamówienia zestawu z Simply Nails, bo zależało mi na lampie w której mieści się cała dłoń na raz.. Jaka byłam głupia! Ta duża lampa miała żarówki UV i czas utwardzania w niej to 2 minuty. Cały manicure wynosił wtedy około dwie godziny - na szybko wyrabiałam się w półtorej, dlatego najczęściej robiłam to wieczorami i planowałam sobie na to czas.

Na święta zażyczyłam sobie lampę, o której myślałam bardzo długo, którą widziałam u KatOsu oraz Red Lipstick Monster. Wiedziałam, że to idealne rozwiązanie dla mnie, ponieważ mam bardzo mało gniazdek w mieszkaniu.. Chodzi oczywiście o bezprzewodową lampę z NeoNail




wejście na ładowarke
Jedną z pierwszych moim obaw była bateria. Lampa w końcu jest mała, wiec zastanawiałam się, czy będę mogła w spokoju zrobić choć jedną rękę. Okazało się, że nie ma co się martwić, bo lampa w pełni naładowana działa godzinę! Dołączona ładowarka jest sprytnie wymyślona, ponieważ jest na USB :) mega wygoda! Krótki kabel w niczym nie przeszkadza i zajmuje niewiele miejsca.


Lampę, wraz z ładowarką i instrukcją, trzymam w oryginalnym pudełku. Co prawda jest ono już trochę wymęczone, ale przynajmniej mam wszystko w jednym miejscu i zawsze wiem gdzie znajduje się kabel :) Zestaw jest na tyle mały, że trzymam go w szufladzie!
Nigdy wcześniej nie korzystałam z tak małej lampy i nie miałam też taką robionych paznokci. Zawsze miałam wrażenie, że nie zmieszczą mi się palce i będę musiała robić każdy paznokieć osobno..




Jak widzicie światło pada na cztery paznokcie i jedynie kciuka maluję osobno :) Dzięki temu, że są tu wbudowane trzy ledy o mocy 9W, a nie żarówki UV, czas utwardzania to 30s. Lampa ma również funkcje ustawienia jej na 60s, jest to przydatne przy utwardzaniu bardzo napigmentowanych kolorów.


Lampa, oprócz tego, że jest bardzo praktyczna, pięknie się prezentuje! Jest ona idealnym rozwiązaniem dla minimalistek ceniących wygodę, ponieważ możemy zabrać ją dosłownie wszędzie!


Będzie też udanym prezentem(Możecie wysłać ten post waszym facetom ;)) Można ją kupić na stoiskach NeoNail lub zamówić z ich strony, kosztuje 190 zł. Nie jest to na pewno tania sprawa, ale nie pożałujecie żadnej wydanej na nią złotówki. Ja nie zamieniłabym ją na żadną inną lampę, bo po pierwsze skróciła mój czas robienia paznokci o połowę(!), a po drugie nie muszę już robić sobie miejsca przy stole i przestawiać go tak, aby dosięgnąć kablem do gniazdka.
Jedynym jej minusem, choć naprawdę niewielkim, jest to, że nie uruchamia się automatycznie po włożeniu dłoni. Za każdym razem należy nacisnąć przycisk u góry. :)

A wam jak podoba się ta lampa? Z jakich lamp wy korzystacie - UV czy LED? 

Buziaki,
Oktawia





Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger