Pokazywanie postów oznaczonych etykietą netflix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą netflix. Pokaż wszystkie posty
(trzy)tygodnik czyli o wszystkim i o niczym. Studia, kalendarz adwentowy i paczki!

(trzy)tygodnik czyli o wszystkim i o niczym. Studia, kalendarz adwentowy i paczki!

Hej!

Tym razem wracam po trzech tygodniach. Niestety dużo się dzieje u mnie ostatnio, o czym wam za chwilę opowiem, i niestety wszelkie blogowe sprawy schodzą na dalszy plan. Niemniej jednak naprawdę wyczekuję momentu pisania tych tygodników (z założenia chcę, żeby wychodził on co dwa tygodnie..) i cieszę się, że poprzedni tak się fajnie przyjął!


Studia, czyli jak robić wszystko na raz i nie oszaleć

Czasami wspominam o tym na instagramie, ale na pewno nie wszyscy wiedzą, że studiuję filologię angielską. Jestem aktualnie na trzecim roku i piszę licencjat, a raczej.. dopiero zacznę. Jako, że zakres mojego seminarium to amerykańska literatura, muszę poświęcić sporo czasu na przeglądanie różnych dzieł i pomocy naukowych, plus przygotowujemy się już jak pisać pracę z tej dziedziny.
Oprócz licencjatu robię praktyki w szkole podstawowej, ponieważ wybrałam specjalizację pedagogiczną. Jest ona najbardziej wymagająca,bo jako jedyni z całego roku musimy robić praktyki (trzy inne specjalizacje nie muszą),a godzin mamy wszyscy tyle samo. Niestety mój plan pozostawia wiele do życzenia, gdyż w poniedziałki jestem na uczelni od 8.15 do 18.30 z jednym okienkiem, a mimo to codziennie mam zajęcia. Przez intensywne poniedziałki weekendy często poświęcam na naukę i.. tak mi lecą te tygodnie.
Nie odbierzcie tego jako narzekanie czy tłumaczenie się - nikt nie mówił, że będzie łatwo. Jeśli będziecie zainteresowani mogę kiedyś napisać trochę więcej o moich studiach :)


Wspólne otwieranie kalendarza adwentowego z Sephory


W tym roku nie mogłam odpuścić! W końcu skusiłam się na kosmetyczny kalendarz adwentowy, w zeszłym roku bardzo żałowałam, że nie zdecydowałam się na żaden. Myślę, że to super sprawa - trochę tak, jakbym codziennie, aż do Wigilii, otwierała jeden prezent. Oczywiście zapraszam was na codzienne, wspólne otwieranie okienek na moje insta stories na instagramie (klik)



Wybrałam kalendarz z Sephory, Christmas to go, który kryje w sobie hity z tej perfumerii. Skorzystałam z kodu -15% (na -20% nie wchodził) i zapłaciłam za niego 330zł. Niemało, ale mam nadzieję, że będę zadowolona! Wiem mniej więcej co jest w środku, ale starałam się nie przyglądać, żeby nie psuć sobie niespodzianki w 100% :D


Zamówienie z Pigmentu 
Zrobiłam zakupy w Pigmencie na -20% , bo kilka rzeczy skończyłam i łatwiej było wszystko złapać online, niż biegać po sklepach. Przesyłka szła dłużej niż zawsze, próbowałam się skontaktować z kurierem w dzień dostawy, że wyjeżdżam - niestety bezskutecznie. Dostałam informacje, że w takim razie moja przesyłka będzie na mnie czekała w ich magazynie, ponad 20 km ode mnie. Strasznie to słabe, poprosiłam o przełożenie ponownej dostawy z piątku ma poniedziałek (bo skoro wyjechałam na weekend, to jak miałam się teleportować na piątkowy odbiór paczki? :P) ale pan stwierdził, że.. nie, trudno i nie ma takiej opcji. Postanowiłam paczki nie odbierać, ale jakimś cudem dotarła do mnie we wtorek! Nigdy więcej nie wybiorę inpostu :)
 Kupiłam między innymi odżywkę i maskę od Anwen, piankę do twarzy z Cosnature, gąbkę do makijażu z Ibra, olejek z drzewa herbacianego.. a wszystko pokazałam dokładnie na .Instagramie

Paczka od Pixi czyli let it glow!

Z paczkami od Pixi mam niezłe przeboje, niestety nie wszystkiego mnie docierają, ale.. może opowiem wam o tym kiedy indziej ;)


 Dwa przepiękne rozświetlacze! GildedBare Glow przechodzi do mocno rozświetlonego bronzera, a
 PinkChampagne Glow to wielowymiarowy róż. Zdradzę wam, ze GlidedBare będzie niedługo do wygrania na moim instagramie.

#OrientanaStopSmog 


Marka wypuściła nowy krem, który ma chronić przed smogiem, powietrzem z klimatyzacji i dymem papierosowym. Jest oparty na ekstraktach z roślin azjatyckich - morindze i cytryńcu. Ma leciutką konsystencję i niedługo zaczynam go intensywnie testować! Jednak poza tym, że to po prostu nowy produkt marki, Orientana edukuje w kwestii zanieczyszczenia powietrza. Brawo! Ja jak najbardziej popieram, bo zimą powietrze szczególnie w dużych miastach jest naprawdę nie do zniesienia :(

Przesyłka od Targi Beauty Days


Ostatecznie na targi nie udało mi się dotrzeć, bo niestety w poniedziałek zaraz po targach miałam na rano egzamin. Mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć w przyszłym roku, bo z zazdroscią oglądałam relacje innych dziewczyn! Cieszę się jednak, że o mnie pamiętano i dostałam taką świetna przesyłkę i zaproszenie na przyszłoroczną edycję. Pomadki z Vianka bardzo lubię, płynu od dawna chciałam spróbować, a swój peeling kończę i chciałam wybróbować czegoś naturalnego.

Netflix& chill i HBOgo

Przez te trzy tygodnie udało mi się zobaczyć na Netflixie Final Table i.. naprawdę wow! Uwielbiam wszelkie programy kulinarne, oglądam każdego Masterchefa i swego czasu znałam rozkład i każdy program na Kuchni+. W Final Table to konkurs w którym występują prawdziwi szefowie kuchni - część z nich ma gwiazdki Michelin, szkolili się na całym świecie u najlepszych! W każdym odcinku szefowie, którzy gotują w parach, dostają za zadanie ugotować jedno konkretne danie z podanej kuchni. Cieszę się, że choć w takim sposób mogłam podglądać profesjonalistów, a ich pomysły czasami to coś poza skalą. Jedno wielkie wow!

Więcej jednak oglądałam na HBOgo, ponieważ wraz z moim D. postanowiliśmy spróbować darmowej, miesięcznej subskrypcji. Polski serial Ślepnąc od świateł dostępny jest tylko tam, a bardzo zależało nam, żeby go obejrzeć. Lubię Żulczyka, nie znam jednak tej książki, więc opowiem wam tylko moje wrażenia co do serialu.. Cóż, dla mnie średniawka. Było kilka świetnych scen, a Frycz to wygryw tej produkcji, choć sam reżyser wcielający się w rapera oraz Więckiewicz również trzymali bardzo wysoki poziom. Momentami było śmiesznie, fajna muzyka, ujęcia, ale.. chyba tematyka nie do końca mi podeszła. Szczerze nie przepadam za produkcjami o narkotych i narkotykowych bossach - nigdy też nie dooglądałam słynnego Narcos, po prostu mnie nudził. Dla mnie główna rola w Ślepnąc od świateł była średnia. Z jednej strony wiem, że on miał taki być - spokojny, zawsze opanowany, trochę wycofany. Mimo to momentami miałam wrażenie jakby aktor czytał. Największym nieporozumieniem była dla mnie partnerka głównego bohatera i każda scena w jakiej się pojawiła była mega drewniana.. Warto obejrzeć dla Frycza i Więckiewicza, ale skłamałabym mówiąc, że chętnie bym do tego serialu wróciła.

Przy okazji obejrzeliśmy też drugi sezon Watahy, pierwszy obejrzeliśmy dawno temu i jakoś się nam nie spieszyło do drugiego.Serial jest mocny, fajnie zrobiony i świetnie zagrany! W produkcji widzimy m.in Topę, a głównego bohatera gra Lichota, próbuje od odkręcić sytuację z pierwszego sezonu przez którą musi się od czterech lat ukrywać w Bieszczadach. Mamy tutaj zagadkę, z innymi wątkami w tle, w którym zamieszana jest między innymi straż graniczna, w której służył wcześniej Wiktor Rebrow (L. Lichota). Może nie jest to wow i nie czekałam z zapartym tchem na kolejny odcinek, jednak oglądało mi się naprawdę fajnie i polecam.

Udało mi się też w końcu obejrzeć oskarową produkcję.. Coco. Jest to bajka, której akcja toczy się w Meksyku podczas święta Dia de Muertos.. i naprawdę jest to film wart obejrzenia. Bajka o dwunasto letnim chłopcu pokazuje jak ważna jest rodzina i pielęgnowanie tradycji. Mimo, że mam dwadzieścia dwa lata byłam zachwycona podczas oglądania i nie nudziłam się ani minuty :)


Wyszedł trochę tasiemiec, ale liczę że was nie zanudziłam! 

Buziaki
Oktawia

(dwu)tygodnik czyli o wszystkim i o niczym : Sabrina, grzybobranie i październik bez zakupów

Hej!

To pierwszy wpis z nowej serii, (dwu)tygodnika. Bardzo podoba mi się taka forma u innych i naprawdę często i chętnie czytam takie wpisy! Nie wiem jak u mnie się to potoczy, ale przeczytacie tu o wszystkim i o niczym. Zapraszam :) 


Grzybobranie 

Jako dziecko często chodziłam z babcią pod koniec wakacji po lesie.. Tak po raz pierwszy usłyszałam stukanie dzięcioła i kukanie kukułki, a przy okazji babcia uczyła mnie zbierania grzybów. Tłumaczyła jak zebrać te jadalne, pokazywała różne rodzaje. Dzięki niej poznałam nie tylko prawdziwka czy borowika, ale również kanie, opieńki.. Dziś zbieram tylko grzyby z gąbką pod spodem, bo tylko ich jestem pewna. Staram się też nie dotykać trujaków!



W pierwszy listopadowy weekend wybrałam się z rodziną do lasu, na grzyby i.. ah! Las to dla mnie magiczne miejsce. Pełne niesamowitych dźwięków i kolorów. Co prawda grzybów prawie nie było, ale samo chodzenie, obcowanie z przyrodą i szukanie sprawiło mi wiele radości.

Październik bez zakupów 

Do tego, że postanowiłam o takim detoxie przyznałam się wam na instagramie dopiero.. w listopadzie! Nie chciałam zapeszać i czuć poczucia winy czy zobowiązania, że coś obiecałam. Kusiło mnie wiele promocji, nowości.. ale tak naprawdę kupiłabym to wszystko, żeby leżało! Mam pewne zapasy, które staram się zminimalizować i chcę kupować na bieżąco. Aktualnie nie widzę sensu w takim gromadzeniu kosmetyków, bo promocje są non stop, a nowości wychodzi tyle, że nie sposób nawet o każdej usłyszeć..

Ten miesiąc pokazał mi, że tak naprawdę niczego nie muszę kupić na już, bo (wstaw swój powód) i że jeśli mam 1/3 produktu to on mi się tak naprawdę nie kończy i w spokoju będę go jeszcze używać.. długo :P Wraz z rozpoczęciem listopada nie poczułam ulgi, że w końcu mogę poszaleć na zakupach - wręcz przeciwnie! Nie ciągnie mnie i chcę kupić to, co potrzebne. Przez cały październik nie kupowałam też ciuchów i ''pierdół'' i dobrze mi z tym :)
Do wyzwania podeszłam dzięki Oli (chwiladlasiebie) i Paulinie (chmielova)!


Netflix& chill 

Chilling Adventures of Sabrina 



Znalezione obrazy dla zapytania chilling adventures of sabrina
Szczerze nie mogłam się doczekać na ten serial. Gdy tylko mignęła mi informacja, że coś takiego się pojawi widziałam, że będę oglądać! Sabrina, nastoletnia pół wiedźma ma wstąpić do Kościoła nocy! Pojawiają się więc zaklęcia, śmierć, wiedźmy, rytuały.. :D
Pierwsze dwa, czy trzy, odcinki mnie zachwyciły. Ciotki, kuzyn, chrzest, sama Sabrina jest naprawdę zachwycająca! Jednak im dalej, tym bardziej serial zaczął mnie ciut nudzić i denerwować. To niezdecydowanie Sabriny i przeciąganie przez cały sezon.. :P
Mroczny klimat i dobranie aktorów jest moim zdaniem genialne. Efekty, sceny - no wow! Momentami się bałam i na pewno nie jest to wersja Sabriny dla dzieci. Serial zdecydowanie wart obejrzenia i mimo, że mnie później ciut denerwowała postawa Sabriny chętnie obejrzałabym go ponownie ''po raz pierwszy'' - a tak zostaje mi oczekiwanie na dalsze sezony :) Wyszedł dopiero jeden sezon i dla mnie 8/10!

Bodyguard 
Znalezione obrazy dla zapytania bodyguard

Weteran wojny w Afganistanie zostaje ochroniarzem Pani minister w Wielkiej Brytanii. David jest profesjonalistą, wydaje się być spokojny i bardzo opanowany, ale jednocześnie nie radzi sobie on ze stresem pourazowym.. To nie jest na pewno serial dla każdego, bo głównie wszystko kręci się wokół polityki.
Richard Madden, który gra tytułowego Bodyguarda, jest znany z roli Roba Starka w Grze o tron. Tutaj wpisał się w 100% w rolę i pasuje idealnie - dosłownie jakby rola była pod niego!
Nie był to serial, który od początku trzymał mnie w mega napięciu, jest jednak zdecydowanie godny obejrzenia i ma ode mnie 8/10 :)
P.s serial jest dość mocno.. poprawny politycznie. Większość szefowych to kobiety, a muzułmanie( dżihadyści) nazywani są.. azjatami.


Naprawdę jestem ciekawa jak wam sie podoba taka forma wpisów i czy ją kontynuować. Dajcie mi proszę znać w komentarzu!

Buziaki
Oktawia
Copyright © 2016 Kosmetykowy Zawrot Glowy , Blogger